Autor Wiadomość
Gotrek
PostWysłany: Śro 17:51, 28 Sty 2009    Temat postu:

Bo ja Gimalajka zawsze wszystko widzę :p...co do tematu to może już zamknijmy. Myślę że koniec sensacji "z tematu tabu" (czyt bardzo prywatnych kwestii)

Wstrzymam się z tym, jak nie będzie nikt schodził na tematy osobiste to temat jest dobry.
WKA
TroxVan
PostWysłany: Śro 16:20, 28 Sty 2009    Temat postu:

No najwidoczniej, bo nie przypominam sobie "wybryku". Twój za to Twój pamiętam Smile

Koniec tematu , bo polecą wrongi, Drowek też proszę o spokój, koniec tematów prywatnych wrongi dam bez wyjątków.

A ty Gimi jak chcesz się kłócić to pisz na g-g, nie na forum chyba że chcesz pokazać jaka jesteś.


WKA
drowek
PostWysłany: Śro 16:14, 28 Sty 2009    Temat postu:

nie komentuje nawet... nie ma sensu Smile
Gimalajka
PostWysłany: Śro 15:56, 28 Sty 2009    Temat postu:

Drowek czy Ty przypadkiem,nie zagalopowałes sie?
Po pierwsze nie poł roku tylko jakies 4 miesiace z haczykiem(moze)Po drugie źle zrozumiałes to"pojęcie wzgledne" a po trzecie dobrze pamietam te kilka miesiecy z Robertem i nie przecze,ze sie z nim spotykałam,ze bylismy w związku.Dla mnie prawdziwą parą jest się w tedy gdy oboje ludzi zyje razem we wszystkich mozliwych kwestiach,ufają sobie,kochaja sie,zalezy im etc... i gdybysmy z Cobra spełniali wszystkie te warunki zapewne nie zerwalibysmy,ale czegos zabrakło prawda? Wiec własdnie dlatego nazwałam to "pojeciem wzglednym"

Nie rozumiem pytania z tym spotkaniem z przyszłym narzeczonym bedac jeszcze w zwiazku z Cobra? Ze co spotykałam sie z kims bedac jeszcze z Robertem?
Jesli chodzi Ci o mojego aktualnego chłopaka,nie martw się nie zdradziłam Roberta z nim,bo w tedy nawet go jeszcze w Polsce nie bylo,wiec ciezko by bylo na taką odległosc<hmmm>

Jak juz Robert chce tak bardzo wiedziec o kogo mi chodzi to no... imienai nie pamietam.. ale KOncert w Turku dzien chyba czwartek.... co jzu zapomniałes jak to wielce załowałes swojego "małego" wybryku ??


"A mi się wydaje po ostatniej wypowiedzi Gimalajki że zaczęła temat żeby się usprawiedliwić ze swoim zdradzaniem"
gotrek byc moze;] w głebi tak jest ale nie sądze...bylo to bardzooooooo dawno....a temat zaczeła dlatego,ze ostatnio kreci sie wokoł mnie bardzo czesto......
kojak
PostWysłany: Śro 14:45, 28 Sty 2009    Temat postu:

popieram gotreka. nic nie usprawiedliwia. swoją drogą
boje sie swojej reakcji na zdradę. co innego patrzeć na to z perspektywy trzeciej osoby, a co innego doświadczyć osobiście. w każdym razie chciałbym być na tyle silny, by na zdradę nie odpowiadać zdradą. bo zło prowadzi do jeszcze większego zła.
chyba.
drowek
PostWysłany: Śro 14:43, 28 Sty 2009    Temat postu:

Gimalajka napisał:

A to ze bylismy para to hmmm... pojecie względne;]


no fajne to pojecie wzgledne... musisz miec niezle dziury ze dla Ciebie wyciecie pol roku zycia z kims to dla Ciebie "pojecie wzgledne"

Gimalajka napisał:

Cobra przepraszam,czy ja wspomniałam cokolwiek o mnie? Ze mnie zdradziłes? Po co wywalasz nasze osobiste sprawy na forum? Nie rozumiem?


dobrze kazdy podchodzi inaczej do zdrady wiec jak Ty podejdziesz do spotykania sie z przyszlym "narzeczonym" bedac jeszcze w zwiazku z Cobra? "to glupota czy juz zdrada?"(tak se z Kultu pasuje xD)
Gotrek
PostWysłany: Śro 13:10, 28 Sty 2009    Temat postu:

Jak dla mnie żaden motyw nie usprawiedliwia...motyw to tylko wymówka.
Szelma
PostWysłany: Śro 11:25, 28 Sty 2009    Temat postu:

Gotrek: "Zresztą jedyne co mogę jeszcze dodać to po ch zdradzać? W ogóle od razu po ch z kimś być jak wiesz że zdradzasz..."

Gotrek ale weź pod uwagę że zaczynając jakikolwiek związek większość (niestety nie wszyscy) osób nie myśli że będzie kogokolwiek zdradzać. Gdy zaczynasz bycie z kimś jesteś tą osobą zauroczony, zakochany i do głowy Ci nie przyjdzie zdrada.
Zdrada, jeśli już się pojawi to jest to przeważnie "wynik" związku, zaangażowania obojga partnerów... Jeśli związek jest na tyle mocny i więź która łączy partnerów jest na tyle silna to nigdy do zdrady nie dojdzie... Jeśli jednak tak nie jest to według mnie związek jest już skazany na niepowodzenie. Nie pochwalam zdrady ale także nie potępiam ludzi którzy się jej dopuścili bo nie znam ich pobudek... Różni ludzie, różne motywy...
Ja osobiście zawsze wolałam zakończyć związek (jeśli nie dało się go uratować) niż zdradzić ale jak już pisałam różni są ludzie...
Gimalajka
PostWysłany: Śro 9:52, 28 Sty 2009    Temat postu:

Cobra przepraszam,czy ja wspomniałam cokolwiek o mnie? Ze mnie zdradziłes? Po co wywalasz nasze osobiste sprawy na forum? Nie rozumiem? To Ty łamiesz regulamin nie ja;].....
I jesli chodzi o myslenie to ja z tym problemu nie mam(nie martw sie;]) ....


A to ze bylismy para to hmmm... pojecie względne;]
Gotrek
PostWysłany: Śro 8:42, 28 Sty 2009    Temat postu:

A mi się wydaje po ostatniej wypowiedzi Gimalajki że zaczęła temat żeby się usprawiedliwić ze swoim zdradzaniem ;p. Jak nie jesteś "sam" to nie jest to takie straszne hm? Zresztą jedyne co mogę jeszcze dodać to po ch zdradzać? W ogóle od razu po ch z kimś być jak wiesz że zdradzasz...chyba że jesteś sadystą albo coś. Nie wiem i nigdy nie zrozumiem Smile

Edit: No ale tak...każdy znajdzie swój "powód" na usprawiedliwienie Wink
TroxVan
PostWysłany: Wto 21:39, 27 Sty 2009    Temat postu:

To dyskutuj jeśli chcesz wracać do tego że byliśmy parą Smile
Tylko podaj mi imię tej dziewczyny, z która niby Cie zdradziłem Smile

Dobrze że choć ty masz odwagę się przyznać Smile

I spróbuj jeszcze raz robić osobiste aluzje na forum , lub ropoczynać wymianę zdań przeczytaj regulamin i pomyśl nad nim chwilkę Smile
Gimalajka
PostWysłany: Wto 16:10, 27 Sty 2009    Temat postu:

wszystko to co teraz własnie piszecie,jest dyskusja na temat waszego podejscia do zdrady;]..... np tox ;nie wypowiada sie na ten temat a tu
"Ale odpowiadając na jedno z pytań - Nie nie zdradziłem żadnej mojej kobiety Fizycznie, Psychicznie ani nie myślałem o tym." -mogłabym dyskutowac;]
Jesli chodzi o mnie to sama bylam zdardzana i sama zdradzałam( w obu przypadkach ostro) cierpiałam i duzo sie nauczylam
a przez to ze sama zdradzałam, z jednej storny zaluje a z drugiej nie...
Gotrek
PostWysłany: Pon 20:37, 26 Sty 2009    Temat postu:

Dokładnie Trox...no i wg mnie robienie z tego tematu sensacji forumowej jest trochę nie na miejscu. No i niech ktoś mi nie zacznie pier... że robię tabu z tematu. Może większość ludzi dziś nie wie co to prywatność w związkach i życiu osobistym, ale jednak są tacy :p. Btw "tabu" -> określenie wymyślone przez idiotów w TV aby ludzie gadali jeszcze więcej niż myśleli
TroxVan
PostWysłany: Pon 17:59, 26 Sty 2009    Temat postu:

Szelma bardzo dobrze napisała posta ( stanę w jej obronie ) wykładając fakty, wątpię czy komuś będzie się chciało rozpisywać na temat samego siebie, może ty napiszesz Gimi czy Ty zdradziłaś nam wszystkim Smile

Zdrady Szelma masz racje nie da się zapomnieć nawet jak się zacznie nienawidzić z całego serca daną osobę.

Łatwiej dyskutować o faktach, niż o własnych doznaniach na ten temat, łatwiej mówić o wojnie oglądając repotrarz niż o tym jeśli ktoś był i co przeżył.

Ale odpowiadając na jedno z pytań - Nie nie zdradziłem żadnej mojej kobiety Fizycznie, Psychicznie ani nie myślałem o tym.
Szelma
PostWysłany: Pon 17:56, 26 Sty 2009    Temat postu:

Bo to jest Gimalajka trudny temat i dla niektórych może być bolesny, jeśli kiedykolwiek go doświadczyli... a na takie tematy ciężko jest dyskutować

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group.
Theme created OMI of Kyomii Designs for BRIX-CENTRAL.tk.